Miasto - Tygodnik Koszaliński

Przeciw betonowej pustyni

   Rokosowo      ::  Fot:  Mariusz Czajkowski

Nieformalna grupa Obywatele Rokosowa chce osiedlowy lasek zmienić w park. Pod petycją w sprawie do prezydenta Koszalina i radnych podpisało się ponad 1250 osób.

Mieszkańcy złożyli ją na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Boją się, że jeśli nie zawalczą o ten zielony teren, to południowa część Rokosowa stanie się betonową pustynią.  Na terenie osiedla znajdują się boiska i teren rekreacyjny Misiowa Dolina, ale mieszkańcom brakuje miejsc wypoczynku.

- Na naszym osiedlu brakuje ławek, koszy na śmieci i koszy na psie odchody, a przecież wielu z nas ma czworonogi – wylicza Aleksandra Przybylak, mieszkanka Rokosowa od 23 lat. - Odkąd tu mieszkam, powstała tylko szkoła, obecnie Zespół Szkół nr 11, w którym pracuję, a poza tym żadnej infrastruktury nie ma. Ulica Świętego Wojciecha jest w fatalnym stanie. Na ulicy Cedrowej od lat leżą betonowe płyty, po której i chodzą piesi, i jeżdżą samochody. Dzieci, które po tej ulicy idą do szkoły, muszą ustępować autom, to jest niebezpieczne.
- Chcemy działać, bo uważamy, że nie można patrzeć biernie na to, co się dzieje w naszej okolicy. Uważamy, że Rokosowo wymaga kapitalnego remontu. Wystarczy spojrzeć na ulicę Zwycięstwa, ulicę Świętego Wojciecha, brudne i brzydkie wiaty przystankowe, ohydne ronda, po których prawie nie da się jeździć. Dopóki na naszym osiedlu będą takie miejsca, widzimy sens naszego działania.
Mieszkańcy nie zgadzają się na zabudowywanie osiedla domkami, bo powoduje to zmniejszenie terenów do wypoczynku i rekreacji. Dotyczy to pasa zieleni między ul. Kalinową, Wierzbową a Palmową. Przeznaczony on jest pod zabudowę jednorodzinną. Mieszkańcy obawiają się, że przy okazji zlikwidowany zostanie lasek, sąsiadujący z tym terenem. Obecnie służy on niektórym za…wysypisko śmieci.
-Ten niewielki areał leśny to miejsce naszych spotkań z sąsiadami, przyjaciółmi - dodaje Aleksandra Przybylak. – Odbywają się tu lekcje ekologii. Są one nietypowe, bo pokazujemy dzieciom, czego nie należy robić, czyli że nie wolno wyrzucać odkurzaczy, pralek, telewizorów, które tu znajdujemy. Kiedyś we wrześniu były akcje „Sprzątanie świata”, podczas których dzieci sprzątały takie miejsca, ale one się skończyły. To teren zaniedbany. Nie ma ani ławek, ani koszy na śmieci. Chcielibyśmy zamienić go w park, przyjazny dorosłym i dzieciom, rowerzystom i biegaczom.
Mieszkańcy zgłosili pomysł utworzenia parku w jednej z poprzednich edycji budżetu obywatelskiego, ale nie zdobył on odpowiednio dużego poparcia.
Dlatego stworzyli obywatelski projekt, dołączając kosztorysy inwestycji. Przekształcenie lasku w park ma kosztować 400 tys. zł.
- Dla miasta to niewielka kwota – zaznacza Wiktor Kamieniarz, radny osiedla Rokosowo. -To samorząd powinien tworzyć park, dlatego prosiliśmy pana prezydenta Piotra Jedlińskiego i panią przewodniczącą Rady Miejskiej Krystynę Kościńską, aby zaplanowali w przyszłorocznym budżecie pieniądze na ten cel.
Mieszkańcy chcą także, aby między parkiem przez ul. Palmową do Dzierżęcinki przechodziła  ścieżka rowerowa. Ich zdaniem to sposób nie tylko na aktywny wypoczynek, ale i na ochronę dzikich zwierząt, które zamieszkują lasek. Pomysł budowy ścieżki dla cyklistów zamierzają zgłosić do tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego.
(ejm)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Przeciw betonowej pustyni