Miasto - Tygodnik Koszaliński

Dariusz Szczubiał: Równowaga jest najważniejsza

   Dariusz Szczubiał      ::  Fot:  Mariusz Czajkowski

Jeśli obrona stoi na wysokim poziomie, to łatwiej jest atakować. Oczywiście najlepiej byłoby mieć pięciu świetnych defensorów, którzy szybko łapaliby niektóre schematy – mówi Dariusz Szczubiał, trener AZS Koszalin.

Czy jest pan świadom tego, że jest pan ostatnim trenerem koszalińskiego AZS, który nie został zwolniony w trakcie rozgrywek?
– Tak, mam tego świadomość (śmiech). Czy jestem zaskoczony? Raczej tak. W kolejnych sezonach sytuacja finansowa klubu była lepsza. Mogę wnioskować po jakościowych zawodnikach, którzy podpisywali kontrakty z AZS. Być może częste roszady na stanowisku trenera były spowodowane brakiem cierpliwości i zbyt dużą presją na konkretny wynik.

W środowisku koszykarskim często mówi się, że w drużynach prowadzonych przez trenera Dariusza Szczubiała grają młodzi i zdolni Amerykanie. Tym razem w koszalińskiej drużynie również nie zabrakło kilku ciekawych zawodników zza oceanu.

– Podpisaliśmy umowy z trzema zawodnikami, którzy dopiero co skończyli studia. To są zwykle gracze, którzy nie żądają ogromnych pieniędzy. Tacy z kilkuletnim doświadczeniem na europejskich parkietach są po prostu poza naszym zasięgiem. Głównodowodzącym zespołu będzie Tra-Deon Hollins, który jest rozgrywającym. Dostawaliśmy kilka propozycji zawodników, którzy mieliby organizować grę naszego zespołu, ale byli to zwykle typowi strzelcy. Hollins natomiast to ciekawy koszykarz, dbający o kolegów z drużyny. Ma wiele zalet i  jedną wadę – nie rzuca na skuteczności 50% z dystansu, ale ja odbieram to jako zaletę, bo w przeciwnym razie nie notowałby tylu asyst, tylko cały czas by rzucał (śmiech). Na swojej uczelni notował po 6 ostatnich podań i 4 przechwyty. To świetne wyniki. Jest nieprzeciętnym defensorem z niesamowitym instynktem. Dusty Hannahs to strzelec, który rzuca z odległości 8-9 metrów. Nasz rzucający potrafi wykreować sobie pozycje, nieźle spisuje się w pick ’n’ rollach. Potrafi wejść pod kosz, nie boi się kontaktu. Jego wygląd może być mylący, to bardzo silny zawodnik. Brandon Watkins jest podkoszowym. Za takich koszykarzy trzeba płacić najwięcej, bo jest ich po prostu najmniej. Był zmiennikiem na bardzo dobrej uczelni w Virginii. Po dokładnej analizie uznaliśmy, że świetnie się porusza, jest atletyczny. Potrafi rzucić z półdystansu.

Koszaliński klub ma pozyskać jeszcze jednego zawodnika. Kiedy możemy spodziewać się konkretów?
– Teraz jest niesprzyjający okres, bo trwają ligi letnie oraz campy. Agenci koszykarscy liczą na to, że sprzedadzą zawodnika za fortunę. Jesteśmy zainteresowani trzema zawodnikami i będziemy negocjować.

Oczywiście nie możemy zapominać o młodych polskich zawodnikach. Igor Wadowski i Damian Jeszke wiedli prym w rozszerzonej reprezentacji Polski, która odbyła kilkudniowe tournee po Chinach.
– Wiem, że zarówno Igor, jak i Damian poradzili sobie w rozszerzonej reprezentacji. Jeszke jest odrobinę bardziej doświadczony, bo grał długo w Rosie Radom. Wadowski natomiast ma odpowiednie cechy charakteru. Poprawa w niektórych elementach technicznych na pewno mu pomoże, bo pewność siebie to on na pewno ma. Być może nie grał jeszcze zbyt długo, ale z tego co widziałem, wiem z czym ma kłopoty i jakie ma zalety.

W poprzednim sezonie głównym atutem koszalińskiej drużyny miała być obrona. Wydaje się, że skład skompletowany w niemal całości na kolejne rozgrywki będzie grał ofensywną koszykówkę. Czy takie będzie pańskie założenie?
– Nie da się grać tylko ofensywę albo defensywę. Najważniejsza jest równowaga. Jeśli obrona stoi na wysokim poziomie, to łatwiej jest atakować. Oczywiście najlepiej byłoby mieć pięciu świetnych defensorów, którzy szybko łapaliby niektóre schematy. Trzech graczy amerykańskich, których podpisaliśmy może mieć początkowo trudności, bo w NCAA i Polskiej Lidze Koszykówki gra się zupełnie inaczej. Do ataku potrzebne będzie zgranie i zrozumienie, a defensywa to zawsze najtrudniejszy element do opanowania.

Jak będą wglądały przygotowania koszalińskiej drużyny do nadchodzącego sezonu?
– Przygotowania zaczniemy mniej więcej 20 sierpnia. W pierwszy weekend września zagramy dwa mecze w Toruniu. Później weźmiemy udział w memoriale im. Romana Wysockiego. Następnie czeka nas turniej w Słupsku. W międzyczasie będziemy rozgrywać sparingi z lepszymi oraz słabszymi drużynami.
Rozmawiał Patryk Pietrzala

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Dariusz Szczubiał: Równowaga jest najważniejsza