Miasto - Tygodnik Koszaliński

Gorący spór między ratownikami

  Gorący spór między ratownikami       ::  Fot:  Mariusz Czajkowski

Zarząd Główny Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Warszawie z powodu niestosowania się do podjętych uchwał wykreślił WOPR Województwa Zachodniopomorskiego z wykazu swoich jednostek wojewódzkich.

Nakazał też oddanie sprzętu, będącego na wyposażeniu jednostki naszego województwa. Czy to oznacza zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców oraz turystów, wypoczywających w naszym regionie?

Na swojej stronie internetowej Zarząd WOPR WZ informuje, że system bezpieczeństwa wodnego w województwie zachodniopomorskim, koordynowany przez tę organizację, funkcjonuje prawidłowo.

 

Przypomina, że na 117 podmiotów ratownictwa wodnego, działających w naszym kraju, nie wszystkie są zrzeszone w Zarządzie Głównym WOPR w Warszawie. Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Szczecinie to ponad 500 ratowników pracujących na 95 wyznaczonych obszarach wodnych i kilkanaście grup interwencyjnych. Wszyscy pracują nieprzerwanie.  Całodobowa i całoroczna obsługa dyspozytorska centrum obejmuje swoim zasięgiem największy obszar w kraju. Jednak organizacja znajduje się obecnie w sporze z Zarządem Głównym WOPR w Warszawie. Ten ostatni tłumaczy decyzję o wykreśleniu jednostki zachodniopomorskiej tym, że nie wykonała ona uchwał, przez niego podjętych. Paweł Błasiak, wiceprezes ZG WOPR, na antenie Radia Szczecin poinformował, że w 2014 r. na zjeździe krajowym delegatów przedstawiciele WOPR WZ zakwestionowali prawidłowość tegoż zjazdu. Potem nie chcieli współpracować z nowym zarządem. Przestali również płacić składki członkowskie w wysokości 15.020,77 zł (za lata 2014-2016). Zarząd WOPR WZ nie uznaje tych roszczeń. Tłumaczy, że nie odda pieniędzy, bo zostały przeznaczone na reprezentowanie Polski na konferencjach organizowanych przez międzynarodowe organizacje ratownictwa wodnego. Zarząd główny wyjaśnia, że za takie wyjazdy płaci jednostka regionalna, czyli w tym wypadku WOPR WZ.

 

 

Zadaniem ratowników wodnych jest przede wszystkim niesienie pomocy nad zbiornikami wodnymi. Lato to dla nich okres wytężonej pracy. Jednak poza tym ratownicy prowadzą różnego rodzaju szkolenia i akcje edukacyjne.
– Pracujemy tak, jak dotąd i to się nie zmieni – zapewnia Apoloniusz Kurylczyk, wiceprezes WOPR WZ. – Z naszego punktu widzenia wszystko pozostaje tak, jak dotychczas. Działamy normalnie. Bezpieczeństwo plażowiczów i mieszkańców Koszalina nie jest zagrożone. W najbliższy weekend (5-6 sierpnia) poprowadzimy w Mielnie akcję profilaktyczną w ramach programu „Trzeźwość nad wodą” dla młodzieży i dorosłych. Będziemy mówić o szkodliwości wchodzenia do wody pod wpływem środków psychoaktywnych.
W ramach tej akcji ratownicy przeprowadzą szkolenie z zakresu pierwszej pomocy i posługiwania się podręcznym sprzętem ratowniczym. Uczestnicy wydarzenia będą mogli sprawdzić, jak substancje psychoaktywne wpływają na świadomość zażywającej je osoby.
Apoloniusz Kurylczyk zaznacza, że sprzęt na wyposażeniu WOPR WZ jest jego własnością.  Ostatnie dotacje z Warszawy związane z przekazaniem sprzętu dla naszego województwa pochodzą sprzed czterech lat. Dlatego w tej sprawie szczeciński WOPR zamierza skierować sprawę do sądu, bo Zarząd Główny WOPR zaznacza, że sprzęt jest jego własnością i to on za niego odpowiada, na przykład przed ubezpieczycielem.
Apoloniusz Kurylczyk przypomina natomiast, że szczecińska jednostka działa od 1968 r., a członkiem rzeczywistym ZG WOPR w Warszawie jest od 1971 r. Tłumaczy, że z tego powodu WOPR WZ ma prawo używać nazwy i logotypu organizacji, choć uchwała zarządu głównego z kwietnia br. uznaje posługiwanie się nimi za nadużycie. Szczecińska jednostka jest stowarzyszeniem niezależnym i ma zgodę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na wykonywanie zadań z zakresu ratownictwa wodnego.
– Tak, jak powstaliśmy, tak byliśmy, jesteśmy i będziemy – podkreśla wiceprezes WOPR WZ, dodając, że zachodniopomorska jednostka współpracuje z wieloma podmiotami ratownictwa wodnego, z których nie wszystkie działają w strukturach Zarządu Głównego WOPR w Warszawie.

Na basenach bezpiecznie
Ratowników w miejscowościach nadmorskich, na przykład w Mielnie, zatrudnia urząd danej gminy.
W Koszalinie 90 ratowników WOPR WZ pilnuje bezpieczeństwa osób kąpiących się w basenie, w Parku Wodnym Koszalin i w Wodnej Dolinie. W Koszalinie ma siedzibę Środkowopomorskie Regionalne Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. To organizacja niezależna od jednostki zachodniopomorskiej. Ma własną osobowość prawną, osobny numer w Krajowym Rejestrze Sądowym. Dlatego jego prezes, Sławomir Pikuła, również nie widzi powodów do niepokoju:
– Sam jestem ciekawy, jak się zakończy ta sprawa między zachodniopomorskim WOPR a zarządem głównym – dodaje.
Monika Tkaczyk, prezes Zarządu Obiektów Sportowych, na terenie którego pracują
ratownicy WOPR WZ, także nie czuje niepokoju:
– Ta firma wygrała przetarg i dla nas nie ma znaczenia, jak się ona nazywa – przyznaje. – W samym parku wodnym pracuje po trzynastu ratowników na każdej zmianie. Wiemy o sporze zachodniopomorskiego WOPR-u z zarządem głównym, bo dostaliśmy od szczecińskiej jednostki oświadczenie w tej sprawie, ale nie wnikamy w to, bo to są ich wewnętrzne problemy.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Gorący spór między ratownikami