Miasto - Tygodnik Koszaliński

Praca się opłaca

Od 1 października obowiązywać będą nowe przepisy emerytalne. Kobiety, które ukończyły 60. rok życia i mężczyźni, mający 65 lat, będą mogli pożegnać się z zawodową karierą i przejść na emeryturę.

W pierwszych dniach, kiedy rozpoczęto przyjmowanie wniosków, w ZUS-ie były kolejki. Teraz klientów jest mniej.Od 1 września ZUS przyjmuje wnioski, które muszą złożyć przyszli emeryci. Wraz z wejściem nowych przepisów spodziewano się szturmu petentów, którzy będą chcieli dowiedzieć się, czy warto pójść na emeryturę po ukończeniu wymaganego do odpoczynku wieku. I szturm był, ale tylko w pierwszych dniach września.

- Jeśli klient jest zdecydowany, że chce przejść na emeryturę, wystarczy, że złoży wniosek o ustanowienie takiego prawa – mówi Karol Jagielski, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa zachodniopomorskiego. - Ale jeżeli ma jakieś wątpliwości, może przyjść do doradcy emerytalnego. Takich doradców w całym kraju jest 959.
Doradca pomoże
Nikt za nas nie podejmie decyzji, czy mamy – po ukończeniu 60. lub 65. roku życia, w zależności od płci, odejść z pracy, czy chcemy jeszcze być aktywni zawodowo. Po co więc takie doradztwo? Żeby przejrzeć dokumenty, zorientować się, czy czegoś nam nie brakuje. Jest też ważne, bo od doradcy dowiemy się, ile będziemy na emeryturze dostawać pieniędzy. - Doradca robi to za pomocą kalkulatora emerytalnego – informuje Karol Jagielski. - I wyliczy, indywidualnie dla każdego klienta, w jakiej wysokości otrzyma emeryturę, jeśli od razu na nią przejdzie, a jak to będzie wyglądało, jeśli by zdecydował się popracować dłużej.
Takich doradców spotkamy w ZUS-ie, cyklicznie też organizowane są dyżury, w ubiegłym tygodniu doradca przyjmował petentów na przykład w Powiatowym Urzędzie Pracy.

Żeby się opłaciło
Obniżenie wieku emerytalnego to propozycja – wielokrotnie podkreślała to premier Beata Szydło. Bo nie jest tajemnicą, że opłaci się popracować dłużej. - Dłuższa praca skutkuje tym, że odkładamy więcej składek, więc emerytura będzie wyższa – mówi rzecznik.
Dokumenty konieczne
Wniosek o emeryturę to podstawa. Można go pobrać w ZUS-ie albo wydrukować formularz, dostępny na stronie internetowej placówki. Warto założyć konto na platformie usług elektronicznych ZUS i tę formę rzecznik poleca szczególnie, oszczędzimy sobie wtedy kolejek do okienka. Ci, którzy pracowali przed 1999 rokiem, muszą mieć ustalony kapitał początkowy.
W całym województwie jest jeszcze kilka tysięcy osób, które powinny mieć wyliczony kapitał początkowy, a jeszcze nie mają. Przypomnijmy, od stycznia 1999 roku wszystkie dokumenty, dotyczące wysokości zarobków i odprowadzonych składek są w systemie ZUS-u. Natomiast wcześniejsze składki musimy udokumentować, bo nie było indywidualnego rozliczania składek, lecz proporcjonalny, dla całych zakładów pracy. Kapitał wylicza ZUS i dla tych, którzy go nie mają, będzie ustalany właśnie tam, ale to może potrwać. - Zachęcam, żeby zrobić to przed złożeniem wniosku o emeryturę – mówi rzecznik. - Bo jeśli ktoś zdecyduje się taki wniosek złożyć, to szybciej to prawo do emerytury zostanie ustalone, a przecież wiadomo, że każdemu zależy na przyznanie jej jak najprędzej.
Jeśli planujemy przejście na emeryturę w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy, warto już teraz pomyśleć o wyliczeniu kapitału początkowego. Do niego przydadzą nam się dokumenty, potwierdzające zatrudnienie przed 1999 rokiem i wysokość zarobków. - Jeśli ktoś zarabiał godziwie, a nie ma na to dokumentów, będzie miał tamte lata pracy wyliczone według minimalnego wynagrodzenia, jakie wtedy obowiązywało.
Możliwe jest wtedy odwołanie do sądu, który zmieni tę decyzję na przykład na podstawie zeznań świadków. - My jednak nie mamy takiej możliwości – mówi rzecznik ZUS-u.
Co robić, jeśli firma, w której pracowaliśmy, już nie istnieje? - To sprawy bardzo indywidualne. Nasi konsultanci doradzą, gdzie ich szukać. Często firmy, które już nie istnieją, mają następców prawnych, wtedy jest po kłopocie. Dokumenty po tych przedsiębiorstwach, które takich następców prawnych nie mają, są w archiwach. Ścieżek dotarcia do tych dokumentów jest wiele.

Tablica życia
Nikt nie wie, ile czasu mu zostało do śmierci, możemy zadawać sobie pytanie, co będzie dla nas lepsze – parę czy paręnaście lat w spokoju i domowym zaciszu czy praca jeszcze przez jakiś czas, żeby na zasłużonym wypoczynku na więcej nas było stać. Ale wszystko można obliczyć, dlatego wymyślono tablicę trwania życia. Główny Urząd Statystyczny wylicza, ile po przejściu na emeryturę średnio pożyjemy. Przez liczbę pozostałych nam do przeżycia miesięcy dzieli się nasz kapitał i mamy wynik. Oczywiście, to tylko statystyki, ale miło byłoby, gdyby obie liczby – i ta, zawierająca nasze składki, i ta z miesiącami życia, które nam zostało, były jak najwyższe. Jeśli zdecydujemy się popracować dłużej, nasza emerytura będzie wzrastać średnio około 8 procent za każdy rok. Średnia emerytura w naszym regionie to około 2.400 złotych. Minimalne świadczenie to tysiąc złotych. Są skrajne przypadki bardzo niskich świadczeń, w wysokości kilkunastu złotych. Ale możemy też sobie dorabiać, będąc na emeryturze. - Ograniczenia są dla tych osób, które przeszły na wcześniejszą emeryturę. Można być na emeryturze i dorabiać, ile się chce, pod warunkiem, ze przeszło się na nią w wieku powszechnym, czyli 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn – tłumaczy rzecznik.


Pospolite ruszenie
- Urzędnicy przygotowali się na 1 września, w piątek zaczęliśmy wcześniej pracę i przygotowaliśmy dodatkowe stanowiska. W piątek odwiedziło nas ponad 3 tysiące osób w sprawach emerytalnych. W całym kraju przyjęliśmy 64 tysiące osób w sprawach emerytalnych, a w województwie złożono ponad 1100 wniosków. W poniedziałek też był większy ruch. W Koszalinie 1315 petentów i 476 wniosków, kilka z nich to były wnioski o ponowne przeliczenie emerytury. Wpłynęło też kilka dokumentów drogą elektroniczną – podsumowuje rzecznik.
W czwartym kwartale 2017 roku będzie w całym kraju 331 tysięcy osób, które osiągną wiek emerytalny. Przeprowadzono ankiety, według nich przejście na emeryturę deklaruje połowa uprawnionych.
- Kończę 60 lat w październiku, przyszłam dowiedzieć się, jak to wszystko będzie wyglądało – mówi pani Krystyna. - Czy cieszę się, że już mogę przejść na emeryturę? Prawdę mówiąc nie bardzo. Pewnie, że przydałoby się wypocząć, ale co to za odpoczynek, jeśli dostanę tak mało pieniędzy? - zastanawia się. - Trochę przykro, że po tylu latach pracy prawie na nic nie będzie mnie stać. Popracuję jeszcze parę lat, ale znam takie osoby, które już nie chcą pracować, a i na ich miejsce ustawia się kolejka młodych. Śmiejemy się z mężem, że założymy komunę, zamieszkamy wspólnie z trzema, czterema małżeństwami, podzielimy wydatki i zostanie nam na pewno więcej niż gdybyśmy mieszkali oddzielnie, ale to tylko takie żarty.


Przyszłość pokaże
Jak zmieni się sytuacja na rynku pracy po 1 października? To się dopiero okaże. Wiadomo, że uprawnienia emerytalne zyska wtedy ponad 11 tysięcy pielęgniarek. Czy będzie miał kto je zastąpić? A co z tymi emerytami, którzy będą mieli za mało pieniędzy w portfelu, żeby przeżyć? Jest pomysł, żeby emeryci dostali 500 plus. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej mówiła ostatnio: - Są pewne grupy zawodowe, które niezależnie od tego, czy dostaną taki bonus, czy nie, pozostaną na rynku pracy z różnych innych powodów, nie tylko i wyłącznie materialnych. Już dzisiaj 18 proc. osób, które osiągają wiek emerytalny, pozostaje dalej w pracy. Te osoby mogą pracować, są w dobrym stanie zdrowia, wykonują samodzielne stanowiska - to są menadżerowie, ludzie z wyższym wykształceniem, kadra akademicka - można tu wymieniać takie grupy zawodowe, które nieźle zarabiają, pracują na swoja emeryturę - podkreśliła Rafalska.
Pytana, czy nie obawia się, że zapowiadany program 500 plus dla emerytów będzie zachętą, żeby przejść na emeryturę, Rafalska odpowiedziała, że to dodatek jednorazowy i będzie dotyczył grup, które pobierają niewysokie świadczenia emerytalne. Zostanie prowadzony dopiero w roku 2018 bądź 2019. - To nie jest wystarczająca kwota do tego, żeby ktoś powiedział: dostanę 500 zł, w związku z tym idę na emeryturę - podkreśliła pani minister.
Joanna Wyrzykowska

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Praca się opłaca