Miasto - Tygodnik Koszaliński

Przystankowy miszmasz

   Przystankowy miszmasz ::  Fot:   Mariusz Czajkowski

Prawdziwą rewolucję zafundował pasażerom komunikacji miejskiej Zarząd Dróg i Transportu (ZDiT) w Koszalinie.

Chodzi o nowe nazwy przystanków. W zamyśle miało być łatwiej, a wyszedł drogowy miszmasz, bo nazwy ulic przeplatają się z nazwami firm, instytucji prywatnych i publicznych oraz nazwami potocznymi.Na zmianach suchej nitki nie zostawili internauci. Użytkownicy portali społecznościowych wytknęli urzędnikom, że nowe nazwy przystanków nie są logiczne, a w dodatku wielu przyjezdnych, którzy z komunikacji miejskiej korzystają sporadycznie, może zostać wprowadzonych w błąd.

Jednym z przewijających się w wirtualnej przestrzeni przykładów jest przystanek nazwany „Urząd Skarbowy”. Szkopuł w tym, że w Koszalinie są dwa urzędy, a rozkład nie precyzuje, o który z nich chodzi. Podobnie jest w przypadku przystanku nazwanego Politechnika. W Koszalinie są trzy kampusy, a przystanek, o którym mowa znajduje się przy ulicy Śniadeckich. Dla zaprawionego w bojach użytkownika miejskich autobusów to oczywiste, ale już dla kogoś, kto miasta nie zna, może być to problem, bo zamiast na Racławicką dotrze na Śniadeckich. Mieszkańcy wskazują też kolejne problemy. Jeden z nich dotyczy właśnie przystanku przy I Urzędzie Skarbowym, który dotychczas widniał w rozkładzie, jako „Przemysłowa/Urząd Skarbowy”. Teraz natomiast zmienił nazwę na „Przemysłowa”. Tymczasem, przystanek „Urząd Skarbowy” znajduje się kilkaset metrów dalej, na przystanku, który dotychczas nosił nazwę „Morska/Sienkiewicza”. Na tym nie koniec komunikacyjnej łamigłówki, bo niektóre przystanki po zmianach noszą nazwy potoczne. Mamy więc teraz w Koszalinie przystanek: „Budowlanka” i „Plastyk”. Po co były te zmiany? O to zapytaliśmy Annę Grabuszyńską, zastępcę dyrektora ZDiT.
– Zmiana nazw przystanków to była inicjatywa samych pasażerów. Tak wynika z ankiety przeprowadzonej w 2015 roku przez Miejski Zakład Komunikacji – mówi Anna Grabuszyńska i dodaje: – Naszym zamysłem było uporządkowanie nazw w obrębie skrzyżowań i instytucji publicznych i tak przystanki po obu stronach ulicy Zwycięstwa noszą taką samą nazwę – CK105. Oprócz tego każdy z nich ma numer porządkowy, więc łatwo go odróżnić.
Zarząd Dróg i Transportu nie zamierza na razie wprowadzać kolejnych, sugerowanych przez mieszkańców zmian, choć jeżeli powtarzać się będą monity koszalinian, to urzędnicy mają rozważyć ewentualne modyfikacje. – Taki system nazewnictwa funkcjonuje już w wielu miastach i mamy nadzieję, że i u nas się przyjmie, a mieszkańcy go zaakceptują – dodaje zastępca dyrektora ZDiT.
(amb)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Przystankowy miszmasz