Miasto - Tygodnik Koszaliński

Zęby mądrości?

Zwykle mamy dwa naturalne garnitury zębów oraz czasem trzeci – sztuczny. Ale 3/4 ludzi miewa  dodatkowe zęby – trzecie trzonowce, nazywane ósemkami. Po jednym na końcach szczęki i żuchwy.

Wyrastają w wieku 17-21 lat, a bywa, że około czterdziestki. Im później, tym sprawiają więcej kłopotów. Czasem w kości są tylko zawiązki, widoczne jedynie na rentgenie czy tomografii. Wyrzynanie się ósemek jest bolesne. Jest im ciasno, szybko ulegają próchnicy, bo szczoteczka ma problem z wyczyszczeniem.

Nie są potrzebne, jak inne trzonowce, do rozcierania pokarmów, bo te wcześniejsze dają sobie z tym doskonale radę. Skąd się biorą? Człowiek i człekokształtne mają obecnie 32 zęby, ale pies 42, wszystkożerna świnia 44, koń 40. Jednak kot, wciąż drapieżnik – ma ich tylko 30, podobnie, jak tygrys, jadający nadal wyłącznie surowiznę. Nasi przodkowie posiadali prawdopodobnie większe szczęki, które miały znacznie więcej roboty. Jadaliśmy surowe mięso i surowe warzywa. Odkrycie ognia zmieniło wszystko. Łuk zębowy się skrócił, za to powiększyła czaszka. Być może te zęby w następnych pokoleniach przestaną nam wyrastać, może nawet zaczną zanikać kolejne trzonowce. Do żucia gumy i chrupania czipsów nie są potrzebne. Już teraz część stomatologów uważa, że należy usuwać ósemki, nawet te skromne zawiązki wystawiające tylko czubki koron z dziąseł. Już teraz niektóre zabiegi ortodontyczne zaczynają się od ich usunięcia.
Nie wiadomo natomiast, dlaczego nazywa się te zęby – zębami mądrości. Może dlatego, że jakby kończą czas dorastania i zaczynają etap wchodzenia w dorosłość? I już trzeba być mądrym, rozważnym, odpowiedzialnym za swoje decyzje. To takie świadectwo dojrzałości wydawane przez naturę. Ach, żebyż tak było! Tymczasem coraz więcej młodych ludzi, zwłaszcza mężczyzn, pozostaje w domu rodzinnym. Także w Polsce. Młode kobiety wolą niepodległość i własną kuchnię, choć niekoniecznie zaraz rodzinę. Przy mamusi panom wygodniej. Mają zawsze obiadek, skarpetki nie tylko wyprane, ale i poskładane w pary. Nie muszą się uczyć drugiej osoby, brać za nią i ewentualne potomstwo odpowiedzialności. I nie muszą się tłumaczyć z nagłych wypadów z kumplami na tzw. piwo. Mamusię doskonale znają, ona zaś, jak to matka – kocha bezgranicznie i jest „przeszczęśliwa”, że synusiowi żadna niedobra kobieta krzywdy nie czyni. Im zęby mądrości też nie są potrzebne, bo za nic mają dorosłość i obowiązującą „mądrość”. Liczy się życie, wyżycie, użycie, przeżycie...
Dana Jurszewicz

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Zęby mądrości?