Miasto - Tygodnik Koszaliński

Lepsze wrogiem dobrego

Obietnice i wizje są nieodłącznymi elementami każdej kampanii wyborczej. Wielokrotnie słyszymy, że jeżeli postawimy krzyżyk we właściwej kratce to wokół nas będzie czyściej, ładniej i bardziej komfortowo.

Członkowie sztabów nie dają nam zapomnieć o swoich kandydatach i przynajmniej raz w tygodniu zapraszają nas na konferencje prasowe, spacery, briefingi oraz spotkania z mieszkańcami. Wszystko po to, aby uzmysłowić nam, na kogo powinniśmy oddać swój głos. Lokalni politycy są w prasie, radiu, telewizji oraz w internecie i robią dużo, żeby nie dać o sobie zapomnieć.

 

Czasami to działa, innym razem wywołuje śmiech, a zdarza się też, że zwyczajnie irytuje. To co na kartce papieru wygląda bowiem dobrze, w rzeczywistości może nie wypalić. Jednym z takich nietrafionych pomysłów okazała się konferencja prasowa zapowiadająca wprowadzenie programu bezpłatnych przejazdów autobusami MZK dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjów. Urzędnicy postanowili ogłosić radosną nowinę w linii numer osiem. Miejsce zbiórki dla dziennikarzy zostało wyznaczone na przystanku przy głównym wejściu na cmentarz. Pracownicy mediów zostali uprzedzeni, że nie mogą się spóźnić, bo spotkanie z włodarzami Koszalina odbędzie się w autobusie rejsowym, który nie będzie czekał na spóźnialskich. Wszyscy więc stawili się punktualnie, ale okazało się, że chętnych do przejazdu autobusem jest bardzo dużo. Oprócz prezydenta i pracowników wydziału komunikacji w ratuszu, do autobusu chcieli dostać się również szefowie Miejskiego Zakładu Komunikacji oraz Zarządu Dróg i Transportu, a także kilkoro wspierających Piotra Jedlińskiego radnych. Jeżeli dodać do tego dziennikarzy, fotoreporterów, operatorów oraz pasażerów to można sobie wyobrazić, że w pojeździe zrobiło się ciasno. Stało się też jasne, że kursujący autobus nie jest najlepszym miejscem na konferencję prasową, więc zapadła decyzja, żeby zorganizować ją na pętli i być może wszystko poszłoby już jak z płatka, gdyby nie to, że „ósemka” według rozkładu miała odjechać z pętli po pięciu minutach, ale z powodu konferencji odjechała po ponad dziesięciu. Opóźnienie wyraźnie rozjuszyło kilkoro pasażerów, którzy niecierpliwiąc się tłumaczyli, że spóźnią się do pracy. Wreszcie linia MZK wyruszyła w drogę powrotną, podróżujący nią koszalinianie odetchnęli z ulgą, dziennikarze weszli na pokład i nawet niektórym z nich udało się zrobić sondę wśród mieszkańców na temat bezpłatnej komunikacji miejskiej dla uczniów. Czy można było oszczędzić sobie i innym tych przygód? Zdecydowanie tak, a efekt byłby taki sam, bo za kilka tygodni nikt już o konferencji pamiętać nie będzie, a uczniowie będą bezpłatnie korzystać z autobusów.

Aleksandra Barcikowska

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Lepsze wrogiem dobrego