Miasto - Tygodnik Koszaliński

Do serca przytul... misia

 Miś - król przytulanek :: Fot: Alicja Tułnowska

Nie wiadomo, jak to się stało, że najmilsza zabawka, symbol wszystkich przytulanek i pluszaków, zabawka, która daje poczucie bezpieczeństwa milionom dzieci i sporej liczbie dorosłych, jest odwzorowaniem dzikiego zwierzęcia. Można powiedzieć nawet, że bardzo dzikiego i bezwzględnego w zdobywaniu pożywienia. To jedynie pluszowy miś jada miodek.

Prawdziwy niedźwiedź jada go, podobnie, jak maliny i jagody tylko w ostateczności. Właśnie dlatego Tatrzański Park Narodowy prowadzi program informacyjny „Niedźwiedź to nie miś” i zaleca brać nogi za pas, gdy spotkamy zwierzę na swoim szlaku. Z niedźwiedziami kojarzą się także określenia „misiowaty”, „taki misio” i oznaczające osoby niezgrabne w obejściu, nieporadne, powolne w ruchach, łagodne i… pulchne. Niedźwiedź – czy to nasz brunatny, polarny, grizzly lub baribal – jest zwierzęciem szybkim i zręcznym. Potrafi np. schwytać łapą rybę w potoku czy włamać się do pojemników i pomieszczeń z żywnością. Jest też bardzo silny i ma groźną broń w postaci pazurów.

Miś do przytulania
Kto wymyślił pluszowego misia? Odpowiedzi są dwie. Już w 1880 roku w niemieckim mieście Giengen an der Brenz powstała firma produkująca zwierzęta z pluszu. Jednym z projektów był niedźwiadek. Na wystawie w Lipsku w 1903 roku zrobił furorę oraz zainteresował handlowców amerykańskich. Zakupili 3000 misiów, które cieszyły się powodzeniem wśród klientów. A fabryka istnieje do dzisiaj i nadal produkuje pluszaki.

Druga historia postania pluszowego miśka wiąże się z prezydentem USA Theodorem Rooseveltem, zwanym pieszczotliwie Teddym. Prezydent jesienią 1902 roku był na polowaniu, na którym postrzelono młodego niedźwiadka. Nakazał uwolnienie go, a w prasie ukazał się rysunek przedstawiający całą sytuację. Pewien sklepikarz z Brooklyny Morris Mitchom „poczuł bluesa” i zaczął od 1906 roku produkować pluszowe zabawki nazwane imieniem Teddy. Zrobił na nich majątek. Dziś na to, co u nas mówimy „pluszowy miś”, w USA nazywa się „Teddy Bear”. Najstarszy, oryginalny miś z tej fabryki znajduje się w muzeum, a przekazał go wnuk prezydenta Roosevelta. Misia o imieniu Teddy ma także bohater komediowego serialu – Jaś Fasola.
W USA jest jeszcze miś Yogi – niefrasobliwy mieszkaniec Parku Yellowstone.

Sławne misie
Pluszowy miś jest częstym bohaterem książek dla dzieci i filmów. Najbardziej znany to Kubuś Puchatek stworzony już w 1926 przez Alana Milne'a, który podpatrzył zabawy swojego syna. Anglicy mają jeszcze jednego misia. To Miś Paddington, znaleziony na stacji o tej nazwie, bohater najpierw książeczek, a potem animowanych filmów. Polskie dzieci mają Misia Uszatka. Pojawił się w 1957 roku w czasopiśmie dla małych dzieci o tytule… Miś. Opowieści o jego przygodach pisał Czesław Janczarski, zaś rysował Zbigniew Rychlicki. Po kilkunastu latach Uszatek pojawił się w telewizyjnych dobranockach. Dzisiaj możemy kupić Misia Uszatka wyprodukowanego przez koszalińską Fabrykę Zabawek Kolor-Plusz. We współpracy z Francją powstał drugi bohater polskich dobranocek - Colargol, „miś, co zawsze śpiewać chciał”.

W Europie powstawało coraz więcej fabryk produkujących zabawki, w tym pluszowe misie. W połowie l. 70 ub. w. miśki stały się przedmiotem kolekcjonerskim i muzealnym. Pierwsze muzeum pluszowego misia powstało w Anglii w 1984 roku. W Billund (Dania) jest Teddy Bear Art Museum. Zakopane zaprasza do Muzeum Misiów a do Świata Misiów – Piła. Każde muzeum zabawek, a tych jest mnóstwo, ma dział poświęcony temu pluszakowi.

Miś, jaki jest…
Dzisiaj jest wiele odmian misia pluszowego, mają one różne barwy i imiona, a także cechy charakteru. Jednak wszystkie - jako zabawka i jako bohater bajek - mają pewną wspólną cechę. Miś to zawsze chłopiec, choć nie ma żadnych cech płciowych. W żadnej opowiastce nie ma ani partnerki, ani koleżanki. Ta zabawka nie ma też odpowiednika żeńskiego – jakiejś panny misi, choć zdarza się, zwłaszcza w misiach biorących udział w akcjach charytatywnych zobaczyć je ubrane w sukienki. Wszystkie misie z urody i figury są podobne, jednak różnie się noszą. Nasz Uszatek starannie zakładał pasiastą piżamkę, i to z nią się kojarzy fanom serialu, choć na co dzień nosił też spodenki i koszulki. Miś Yogi szaleje w parku odziany tylko w kołnierzyk, krawat i trochę sponiewierany zielony kapelusz. Colargol nosi jedynie szalik, Kubuś Puchatek ma kusą czerwoną koszulkę. Najsolidniej ubrany jest podróżnik Paddington. Nosi płaszcz, kapelusz, spodnie, w ręce (łapie) ma bagaż.

Dzień Misia
Święto pluszowego misia obchodzone jest od 2002 roku, zawsze 25 listopada, bo ten dzień przyjęto za dzień narodzin najpopularniejszego pluszaka. A ustanowiono je w stulecie urodzin misia. I jest obchodzony wszędzie tam, gdzie są dzieci, a więc w żłobkach, przedszkolach, szkołach, szpitalach dziecięcych. Motyw misia pojawia się w cukiernictwie – to ciastka i cukierki w kształcie małego niedźwiadka. Jest częstym elementem zdobiącym dziecięce ubranka i sprzęty.

Sam miś niewiele się zmienił przez lata. Może tylko zdecydowanie odmłodniał, bo pierwsze zabawki były raczej kopiami dorosłego osobnika. Teraz jest to po prostu mały niedźwiadek, można rzec – niedźwiedzie dziecko. Różnicę robią tylko materiały, kiedyś niedostępne. Używana obecnie jako wypełniacz gąbka lub specjalna włóknina sprawia, że jest mięciutki i bardziej „przytulny”, niż te dawne zabawki wypełniane drewnianymi trocinami albo szmatami. Może być sporych rozmiarów i nadal będzie lekki. Zmienia się też futro misia – dziś może być w dowolnym kolorze i o dowolnej długości włosa. I, co ważne dla zdrowia dziecka – wytrzymuje „kąpiel” w pralce. Nic zatem dziwnego, że na towarzysza miłych snów dzieci najchętniej wybierają miłego w dotyku misia. Niektórym ten nawyk zostaje na dłużej i nawet jako dorośli, nie zasną bez przytulanki.

Dana Jurszewicz

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Do serca przytul... misia