Dziś w gazecie
Bandyckie świniobicie

Fot. Przemysław GryńGdy Leszek Wiśniewski wszedł rano do chlewu, by nakarmić swoje świnie, nie wierzył własnym oczom. Brakowało siedmiu zwierząt, a wszędzie było pełno krwi. Złodzieje zarżnęli je na miejscu. Taka masa mięsa uczestnikom świniobicia na pewno nie służyła do konsumpcji, bo raczej do uprawiania nielegalnego handlu. Strach pomyśleć, co będzie, gdy znajdzie się smakosz na podejrzane mięso. Sanepid przestrzega przed chorobami pasożytniczymi!
- Świnia to nie tylko szynka i polędwica, które przed świętami są najbardziej popularne – mówi pani Jadwiga, ekspedientka stoiska mięsnego. - Do świąt trzeba się przygotować wcześniej: kaszanka, kiełbasa.
W sklepach mięsnych już można zauważyć przedświąteczny harmider. – Nie lubię kupować na ostatnią chwilę – mówi emerytka z Kołobrzegu stojąca w kolejce za łopatką i szynką. – Teraz można kupić taniej, a mięso po prostu zamrozić.
Z pewnością złodzieje, którzy w nocy z soboty na niedzielę okradli pana Leszka, działali na zlecenie. To nie była bowiem pierwsza kradzież w tym gospodarstwie. Przed rokiem rolnika ze Świelubia również ograbiono. I tym razem spał, kiedy zabijano, a następnie wynoszono jego zwierzęta.

Będę pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość
 
Wykup własnego M nie dla wszystkich

Fot. Mariusz CzajkowskiCzy w Koszalinie istnieje problem z wykupem mieszkań komunalnych? W ubiegłym roku na 289 złożonych wniosków, około 60 zostało odrzuconych. Władze miasta zapewniają, że nie ma, jest problem z rzetelnością najemców, którzy składają wnioski o wykup.
W Koszalinie jest ok. 5,7 tys. mieszkań komunalnych. Zasady ich sprzedaży określa uchwała z 26 czerwca 2008 r., według której sprzedaż może nastąpić na wniosek najemcy lub prezydenta miasta. W 2008 r. do magistratu wpłynęło 289 wniosków, z czego ok. 20 proc. prezydent Mirosław Mikietyński odrzucił. - To były szczególne przypadki, na przykład najemca, który złożył wniosek, od ponad 20 lat przebywa poza granicami kraju, a lokalem opiekuje się sąsiadka – mówi wiceprezydent Krzysztof Hołub, którego głowa miasta upoważniła do wydawania decyzji w sprawie sprzedaży nieruchomości.
Kolejne odmowne przypadki dotyczyły osób, które również nie korzystały z wynajmowanego lokalu. – Osoba ta meldowała w mieszkaniu zupełnie obcą osobę, która z kolei wprowadzała do lokalu kolejną osobę. Wykupem lokalu zainteresowani byli krewni najemcy, którzy posiadali tytuł prawny do lokalu w zasobach jednej z koszalińskich spółdzielni mieszkaniowych – dodaje wiceprezydent.
Warto wspomnieć, że ze sprzedaży wykluczono lokale położne w okolicy tzw. „trójkąta bermudzkiego”. Jest to związane z planowaną rewitalizacją tego rejonu miasta.

Będę pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość
 
„Pamiątki” po remoncie

Fot. Mariusz CzajkowskiMieszkańcom kamienicy przy ulicy Powstańców Wielkopolskich po zakończonym niedawno remoncie pozostał nie tylko naprawiony dach, ale także... rzeczy osobiste członków ekipy budowlanej. Mimo że odbiór techniczny odbył się ponad miesiąc temu to ubrania robocze i śmieci wciąż zalegają na strychu i w piwnicy. W dodatku nikt nie kwapi się, żeby je odebrać.

Andrzej Wróblewski, jeden z lokatorów kamienicy od kilku tygodni usilnie zabiega, żeby pracownicy firmy wreszcie po sobie posprzątali. Na próżno. Jak mówi nasz Czytelnik, jego prośby są po prostu ignorowane.
– Remont dachu rozpoczął się w listopadzie i trwał do końca grudnia. Minęły więc już trzy miesiące, a w naszej klatce wciąż natykamy się na „pamiątki” po ekipie – denerwuje się pan Andrzej. Lokator dodaje, że interweniował u administratora budynku. Prosił też osoby sprzątające klatkę, żeby zajęły się sprawą. Bez efektów.

Będę pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość