Miasto - Tygodnik Koszaliński

Studenci mają serce do dzieci

 Wrzuć miedziaka dla dzieciaka! :: Fot: Magda Pater

 

O ludziach zdobywających wyższe wykształcenie zwykle nie mówi się wiele dobrego. Żacy kojarzą się z lenistwem, imprezami obficie podlewanymi alkoholem, kombinowaniem, jak zdać egzamin niemal się nie ucząc. Studenci Politechniki Koszalińskiej od 19 lat udowadniają, że młodość to nie tylko okres beztroski, ale dobry czas na pomaganie.

W ostatnim roku poprzedniego stulecia Parlament Studentów Wydziału Mechanicznego tej uczelni rozpoczął akcję „Wrzuć miedziaka dla dzieciaka”.
Początkowo pieniądze dla najmłodszych, potrzebujących wsparcia, zbierali tylko w swoim gronie. Na potrzeby kwesty przygotowywali wiele wydarzeń, artystycznych, sportowych, kulturalnych. W poprzednich latach zapraszali m.in. na kręgle, andrzejki na lodowisku, spektakle teatralne, mikołajki i dyskoteki. Sami dobrze się na tych wydarzeniach bawią i poszerzają horyzonty swych zainteresowań, ale najważniejsze jest to, że pomagają dzieciom.

Realizujcie swoje marzenia!

 Showlesque :: Fot: Magda Pater

W Teatrze Variete Muza odbyła się premiera musicalu „Showlesque”. Było to widowisko muzyczno-taneczne z elementami fabuły. Tym razem organizatorzy wydarzenia postawili na autorski scenariusz, za który odpowiadał koszalinianin Kacper Wojcieszek. Można było usłyszeć wiele znanych piosenek z popularnych musicali. Wszystkie utwory śpiewano po polsku. Pojawiła się także zaskakująca wersja przeboju Britney Spears „Oops!... I Did It Again".

Oprócz tego w przedstawieniu znalazły się przeboje z musicali: „Cabaret”, „Chicago”, „Burlesque” i „Piloci”. Musical opowiada o kelnerce, której marzeniem są występy na deskach teatru. Zatrudniła się w tym miejscu, żeby być bliżej życia pełnego muzyki, tańca, kolorowych świateł i cekinowych strojów. Szef teatru (Bartosz Czaja) daje jej szansę zaśpiewania w musicalu, co niekonieczne spotyka się z aprobatą występujących tam artystek. Mimo to dziewczyna nie poddaje się i daje z siebie wszystko. Grająca tę rolę Magdalena Łoś-Wojcieszek uwodzi głosem, dostarczając publiczności wiele emocji. Teksty piosenek ze znanych musicali sama przetłumaczyła na język polski.

Brud, krzywe chodniki i brak parkingów

 Śmietnik przy ul. Bałtyckiej :: Fot: Magda Pater

Mieszkańcy osiedla „Tysiąclecia” na corocznym spotkaniu przekazali władzom i służbom miejskim swoje problemy. Jednym z nich był bałagan wokół osłon śmietnikowych. Niektóre z nich przypominają małe wysypisko odpadów.

Wielu mieszkańców wyrzuca śmieci w nieprzeznaczonych do tego miejscach. Odpady gabarytowe wystawiają dzień po terminie ich wywozu.
– Być może brakuje edukacji mieszkańców w tym zakresie – przypuszcza Grażyna Kietrys, przewodnicząca Rady Osiedla „Tysiąclecia”. – Trzeba czytać informacje o terminach wywozu odpadów wielkogabarytowych i ich przestrzegać. To my, wszyscy mieszkańcy osiedla, mamy dbać o czystość, wyrzucać śmieci tylko tam, gdzie są osłony śmietnikowe lub pojemniki półpodziemne wyznaczone dla danego budynku. Ostatnio zwróciłam uwagę pewnej pani, która wyrzucała odpady w niewłaściwym miejscu. Usłyszałam: „A co to panią obchodzi? Pani tu nie mieszka, może nawet nie mieszka pani na tym osiedlu!”. Odparłam, że mieszkam, a nawet jestem przewodniczącą rady osiedla i zależy mi na tym, aby było ono czyste i zadbane.

Moda na retrogaming

 Koszalin Retro Games Show 2018 :: Fot: Archiwum

Czy nazwy „Mario”, „Tekken”, „Contra” czy „Mortal Kombat” brzmią znajomo? To tytuły, w które chętnie grywało niegdyś pokolenie obecnych 30- i 40-latków. Warto je sobie przypomnieć, ponieważ coraz śmielszym krokiem wkracza na światowe salony moda na gry z końca XX i początku XXI wieku.

Dzięki temu wracają wspomnienia. Niejednemu dorosłemu już graczowi z pewnością łezka zakręciła się w oku z tego powodu. Tytuły, które przez dłuższy czas były raczej niedostępne na rynku powracają – czy to z powodu organizowanych coraz częściej imprez tematycznych lub po prostu… osiągnięć technologicznych. Tak oto osoby, które straciły możliwość grania na popularnych automatach czy konsolach, mogą odetchnąć z ulgą. Podobnie jest z grami komputerowymi, choć coraz to nowsze systemy operacyjne często przekreślały możliwość powrotu do ukochanego tytułu. Nie udało by się to jednak bez wiernych graczy, którzy nie chcieli porzucać swoich ulubionych gier. Zjawisko zbierania oraz grania w stare gry zyskało nawet własną nazwę – retrogaming.

Mam żeńską końcówkę i nie waham się jej używać

 Katarzyna Czarkowska :: Fot: Magda Pater

Rozmowa z Katarzyną Czarkowską, koszalińską radną, kierowniczką filii 9 Koszalińskiej Biblioteki Publicznej, feministką i pomysłodawczynią projektu promującego feminatywy.

Jadąc przez Polskę podczas kampanii wyborczej, zauważyłam plakat, na którym była pani podpisująca się: „kandydatka na posła”. Trochę to niekonsekwentne, prawda? Albo kandydatka na posłankę albo kandydat na posła.
- Zetknęłam się z czymś jeszcze zabawniejszym. Słuchałam debaty przedstawicieli różnych partii w radio. Była tam polityczka, która mówiła o sobie, że jest: „posłem”, „politykiem” i jednocześnie, że jest „członkinią partii”, widocznie słowo „członek” nie przeszło jej przez usta. Profesor Jan Miodek zwrócił uwagę na sformułowanie „redaktor naczelna”, pyta - co to jest? On redaktor, ona naczelna. Pani jest redaktorką naczelną czy redaktorem naczelnym? Taka wolta językowa, żeby wilk był syty i owca cała. To jest błędne używanie języka.

Bądź widoczny na drodze!

 Zarówno ludzie, jak i zwierzęta powinny być dobrze widoczne w ciemnościach :: Fot: Magda Pater

Nawet gdyby nie było już zmiany czasu z letniego na zimowy, i tak wieczory, a z nimi ciemności, nadchodziłyby coraz szybciej. Tak będzie do końca stycznia. Na te krótkie i ciemne, deszczowe i mgliste dni warto przygotować nie tylko kurtki, czapki, szaliki czy ciepłe buty.

W mieście jest trochę łatwiej, bo całą noc świecą lampy uliczne, zaś nad niektórymi przejściami dla pieszych przy kilku ulicach zainstalowano dodatkowe oświetlenie. Wystarczy jednak wejść w mniejsze ulice miasta czy na obrzeża. Tam nie zawsze dajemy kierowcy szansę, by zauważył na drodze pieszego lub rowerzystę albo osobę, która jedzie na hulajnodze. Dlatego warto zadbać, byśmy byli widoczni.

Zaangażowani historycznie

 Lekcja historii z Aleksandrem Kaczorowskim :: Fot: Archiwum SP1 w Sianowie

W województwie zachodniopomorskim w tym roku jest realizowanych sześć projektów z programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Trzy z nich o łącznej wartości 463 tysięcy złotych to pomysły mieszkańców gminy Sianów.

Fundusz Inicjatyw Obywatelskich to największy program dotacyjny skierowany do organizacji pozarządowych. Jego głównym celem jest zwiększanie zaangażowania obywateli i podmiotów społecznych w życie publiczne. W 2019 roku do konkursu zgłoszono ponad 3200 projektów, a dofinansowano 218 wniosków. Pozytywnie rozpatrzono m.in. pomysł Towarzystwa Ziemi Sianowskiej „Historia – świadek dziejów i pamięci młodego pokolenia gminy i miasta Sianów”. W ramach tego przedsięwzięcia uczniowie m.in. Szkoły Podstawowej nr 1 wzięli udział w żywych lekcjach historii z Aleksandrem Kaczorowskim, powstańcem warszawskim. Młodzież miała też okazję zwiedzić Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Diabetycy muszą sobie radzić sami

 Przedstawicielki koła koszalińskiego Polskiego Związku Diabetyków :: Fot: Magda Pater

Cukrzyca to już choroba społeczna, dotykająca coraz większej liczby osób. W dodatku – coraz młodszych. Choruje na nią co trzecia osoba, a co czwarta o tym nie wie. I choć mamy internet, poradnie, lekarzy – nadal diabetycy potrzebują wsparcia, czasem w najdrobniejszych sprawach, którymi nie zajmie się lekarz rodzinny. Taką pomocą przez ostatnie 35 lat służyli wolontariusze z koła koszalińskiego Polskiego Związku Diabetyków. Ale to się już skończyło.

Krystyna Kasper, prezes koła, i Ewa Juriew-Nakielna, członkini zarządu, informują, że 26 czerwca zarząd podał się do dymisji. Obie panie pracowały w kole (przedtem oddziale) od 2009 r. – Przykro nam, że w roku 35-lecia naszej działalności musimy ją przerwać – mówią zgodnie. – Nie ma chętnych do dalszego działania, a my musimy się zająć swoim zdrowiem, bo też jesteśmy diabetyczkami.

Nadal walczymy o godność

 Prezes koszalińskiego oddziału ZNP Małgorzata Chyła :: Fot: Magda Pater

Rozmowa z Małgorzatą Chyłą, prezesem Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Koszalinie

Czy nauczyciele w koszalińskich placówkach oświatowych biorą udział w proteście włoskim, polegającym na wykonywaniu tylko tych zadań zawodowych, za które dostają wynagrodzenie?
– Nauczyciele, dla których ważna jest jakość nauczania, nowoczesna edukacja przy jednoczesnym przestrzeganiu praw pracowniczych uczestniczą w tym proteście. Chcemy uświadomić społeczeństwu, jak faktycznie wygląda nasza praca. Od wielu lat słyszymy, że pracujemy mniej niż inne grupy zawodowe, a prawda jest taka, że, biorąc pod uwagę prowadzenie lekcji, przygotowanie do nich, sprawdzanie klasówek i prac domowych, współpracę z rodzicami, samokształcenie oraz szkolenia, wynikające z ciągłego reformowania szkolnictwa, pracujemy często dłużej niż czterdzieści godzin tygodniowo.

Strona 1 z 1394

Oglądasz teraz: Start